Fundacja Przystanek Schronisko
Numer konta bankowego:
PL 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421
SWIFT: INGBPLPW
KRS: 0000431376
NIP: 6351830983

 

Nabór na wolontariat

W sobotę 25 września o godz. 10 odbędzie się nabór na wolontariat! 

Zapraszamy wszystkie chętne, pełnoletnie osoby na spotkanie w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach przy ulicy Milowickiej 1B.

 

Każdy nowy wolontariusz swoją przygodę w schronisku rozpoczyna od około trzymiesięcznego okresu próbnego. Wolontariat odbywa się w czwartki oraz soboty. 

Główne obowiązki wolontariusza to: 

- poznanie charakteru podopiecznego 

- socjalizacja podopiecznego 

- aktywne szukanie dla niego nowego domu, poprzez regularne robienie ogłoszeń 

- uczestnictwo w szkoleniach i akcjach adopcyjnych (np. comiesięcznej akcji w Galerii Katowickiej i Daj Pieskom Pobiegać i Kotkom Pomruczeć), czy w akcjach odbywających się często poza ścisłymi godzinami wolontariatu, podczas których zbierane są dary i fundusze na leczenie i inne potrzeby zwierzaków. 

 

Dobrego wolontariusza, poza miłością do zwierząt, powinien cechować zapał (zdecydowanie nie słomiany!), chęć do pracy, rzetelność, sumienność i konsekwencja w realizowaniu podjętych działań i zobowiązań. 

 

Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz zachęcamy do przyniesienia wypełnionego kwestionariusza. Oba dokumenty możecie znaleźć na stronie Fundacji Przystanek Schronisko. 

https://przystanekschronisko.org/i/dokumenty/Kwestionariusz2019.pdf

 

1% podatku dla zwierzaków

Kochani, rozliczenia PIT ruszyły :)
To dobra okazja, by bez większego wysiłku pomóc tym, którzy tego wsparcia potrzebują. Niestety rok pandemii i na nas odcisnął silne piętno. Brak możliwości organizacji różnego rodzaju akcji, podczas których mieliśmy możliwość zbierania datków na nasze zwierzaki, znacząco utrudnił nam pracę.
Dlatego w tym roku wyjątkowo mocno prosimy - pamiętajcie o nas i przekażcie nam swój 1% podatku. Aby to zrobić, wystarczy w odpowiedniej rubryce wpisać nasz numer KRS 0000431376.
FUNDACJA PRZYSTANEK SCHRONISKO
KRS 0000431376
To nic nie kosztuje, a dla nas i naszych podopiecznych znaczy tak wiele. Z góry dziękujemy za wsparcie <3
 

Dołącz do nas! Nabór na wolontariat

Mamy dla Was wspaniałą wiadomość ????
W sobotę 10 października o godz. 11:00 odbędzie się nabór na wolontariat!
Zapraszamy wszystkie chętne pełnoletnie osoby na spotkanie w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach przy ulicy Milowickiej 1B.
Zachęcamy do przyniesienia wypełnionego kwestionariusza oraz przeczytania regulaminu. Oba dokumenty można znaleźć na naszej stronie TUTAJ
Pamiętajcie proszę o stosowaniu należytych środków ostrożności: dezynfekcji rąk (płyn dostępny przy wejściu do schroniska) oraz zakryciu nosa i ust maseczką.

Prosimy, pomóż oddając głos na nasz projekt.

7 września rozpoczęło się głosowanie na projekty Budżetu Obywatelskiego. Głosowanie będzie trwało do 20 września br. W tym czasie każda osoba zameldowana w Katowicach ma do wykorzystania 3 głosy na projekty ogólnomiejskie i 3 głosy na projekty lokalne. Głosowanie odbywa się drogą elektroniczną. Dokładne wskazówki jak głosować znajdują się na stronie:

http://bo.katowice.eu/Aktualnosci/Strony/-Jak-g%C5%82osowa%C4%87-w-VII-edycji-Bud%C5%BCetu-Obywatelskiego-.aspx 

W tym roku jak i w poprzednich nasze schronisko również zgłosiło swój projekt ogólnomiejski. Projekty zgłaszane przez nas we wcześniejszych latach skupiały się na naszych psiakach. Tym razem nasz projekt dotyczy budowy nowego obiektu dla kotów i nasi mruczący podopieczni potrzebują właśnie Twojego głosu! Możesz nam pomóc głosując na projekt M/51/VII na stronie internetowej https://boglosujemy.katowice.eu/ 

 

 

Teraz kilka słów o tym, dlaczego jest to dla nas tak ważne:

 

Do naszego schroniska trafiają przerażające ilości zwierząt. Zdarza się, że wszystkie klatki w kociej izolatce są pełne. Pełne kotów potrzebujących leczenia i opieki, ale i pełne kociąt, staruszków i kocich jedynaków. 

 

Zdrowy, wykastrowany i przyjazny dla innych mruczących kot zwykle trafia na wybieg. Tam może biegać, skakać, bawić się z innymi i pokazać nam w pełni swój charakter. 

 

Niestety wśród naszych podopiecznych trafiają się typowe "jedynaki", które nie akceptują innych kotów. Na wybiegu byłyby w ciągłym stresie, a w najgorszym przypadku skrzywdziłby inne koty. "Jedynaki" czekają na swój dom w klatce, niezależnie od tego jak przyjazne są dla człowieka. 

 

Warto wspomnieć o charakternych kotach. Miewają swoje humory i nic nie stoi im na drodze aby pokazać pazurki. Mają małe szanse na adopcje, więc w klatce siedzą miesiącami, a w wyjątkowych sytuacjach o wiele dłużej. Można się łatwo domyślić, że nie zaspokaja to ich potrzeby wyrzucenia z siebie energii. Mając własny pokój mogłyby czekać na dom w dogodnych warunkach i pokazać nam coś więcej niż wybuchy frustracji. 

 

Kolejnymi przypadkiem są całe mioty kociąt. O ile czasem uda się, że jeden taki miot pięciu kociaków pójdzie do domu całkiem szybko - tak takich grup mamy wiele. Za małe aby wypuścić je na wybieg, za duże na klatkę. Wiele razy takie maluchy dorastały w klatce, wciąż czekając. Takie kociaki w życiu nie widziały domu na oczy, więc ich doświadczenie z człowiekiem to mała klatka. Własne pomieszczenie pozwoli im rozwijać się i dorastać w czymś w rodzaju substytutu domu, umożliwi wzajemne gonitwy i zabawy na całego. 

 

Ostatnią grupą, o której chcemy wspomnieć są kocie staruszki. Trafiając do nas doznają ogromnego szoku, czasem przestają jeść, upadają na zdrowiu. Zawsze boimy się, że zamiast dożyć spokojnej starości - odejdą w zimnej klatce. Tu nie ma co mówić więcej. Chcemy aby mogły po prostu spokojnie cieszyć się własnym kątem. Nie wszystkie jednak mają tę możliwość. 

 

Piękny projekt ma swój cel. Aby polepszyć ich życie, poznać je i pokazać Wam, podczas procesu adopcji, jak taki kot zachowuje się w większej przestrzeni.

 

Projekt koncepcyjny i wizualizacje: Marta Cabaj, Małgorzata Olszańska

Rambo po zabiegu dochodzi do siebie w DT

Jakiś czas temu u Rambo, jednego z naszych weteranów, stara kontuzja dała znać i przez dłuższy czas z przykrością obserwowaliśmy coraz mocniejsze kulenie, odbierające mu radość ze wspólnych spacerów. Rambo przeszedł konsultację ortopedyczną i padła decyzja wstrzyknięcia dostawowo osocza bogatopłytkowego, które może przynieść znaczącą poprawę. Dzięki Waszej pomocy udało się zebrać potrzebną kwotę i kilka dni temu Rambuś przeszedł zabieg. W przypadku znaczącej poprawy, weterynarz zalecił powtórzenie zabiegu za około 6 tygodni, a następnie raz do roku. Trzymamy kciuki i czekamy z niecierpliwością na efekty.

Ale to nie wszystko ;) W końcu możemy to ogłosić: Rambo po ponad dwóch latach OPUŚCIŁ SCHRONISKO! :) Zamieszkał w domu tymczasowym, gdzie dochodzi do siebie po zabiegu. Nasza fundacja nadal będzie go wspierać finansowo, dlatego w dalszym ciągu prosimy, nie zapominajcie o naszym Rambusiu.

WYKASTRUJ KOTKĘ! WYKASTRUJ KOCURKA!

Mitem powtarzanym, niestety również przez niektórych lekarzy weterynarii, jest twierdzenie, iż kotka powinna mieć choć raz w życiu młode. Mitem jest także twierdzenie, że kotkę można wykastrować dopiero po pierwszej rujce, albo po osiągnięciu przez nią określonej wagi ciała. 

 

Aby uchronić kotkę przed chorobami, bólem, cierpieniem fizycznym i psychicznym należy wykastrować ją przed pierwszą rują. Tak, wykastrować, a nie wysterylizować. Kastracja, czyli całkowite usunięcie narządów rozrodczych jest jedynym i właściwym wyborem odpowiedzialnego opiekuna zwierzęcia. Tylko wykonana odpowiednio wcześnie kastracja zmniejsza ryzyko zachorowań kotki na ropomacicze czy raka sutka, a kocurka np. na raka jąder. Dzieje się tak, gdyż kastracja zapobiega uwolnieniu się do organizmu odpowiedzialnych za powstawanie tych chorób hormonów. Kastracja przed pierwszą rują jest ważna także z innych powodów. Musisz wiedzieć, że dla kotki okres rui jest bardzo trudny, zwierzę nie bardzo wie co się z nim dzieje, nie wie jak może sobie pomóc i dlaczego dzieją się z nim takie rzeczy. Jest to okres bardzo męczący psychicznie. Szczególnie jeśli jest to kotka bardzo młoda. Jest to okres bardzo trudny zarówno dla zwierzęcia jak i jego opiekuna, a dla kotki wolno żyjącej oznacza pierwszą ciążę, mimo że w wieku ok. 5 miesięcy sama jest jeszcze małym dzieckiem. Musisz wiedzieć, że akt płciowy jest dla kotki bardzo bolesny. Na pewno nie raz słyszałeś krzyki tzw. "marcujących kotów". To nie są krzyki rozkoszy, tylko bólu. 

 

Musisz wiedzieć, że kotki nie rodzą tylko jeden raz w roku. Rodzą kilka razy w roku, a przy sprzyjającej pogodzie nawet przez cały rok. Ciąża u kotki trwa ok. 2 miesięcy. Już 10 dni po porodzie kotka może być w następnej rui. W miocie może urodzić się nawet 8 i więcej kociąt. Policz sobie sam ile kotów możesz powołać do życia nie kastrując. Kotki wolno żyjące nie mają opieki weterynaryjnej, ich dzieci także. Pomyśl ile tych kotek umiera w połogu, w straszliwym bólu i męczarniach. Ile maluchów przeżyje? Z całego miotu może jeden, góra dwa. Dlaczego? Bo umrą z powodu nie leczonych chorób, braku szczepień, braku opieki (bo matkę właśnie przejechał samochód), rozszarpane przez psy, utopione przez ludzi, otrute, rozjechane, z głodu, z wyziębienia, z okrucieństwa. Naprawdę chcesz do tego wszystkiego przykładać rękę? Pamiętaj, że tak samo ważna jest kastracja kotki wolno żyjącej jak Twojej własnej. 

 

Kolejnym niesamowicie ważnym celem kastracji jest ograniczenie rozrodu kotów = walka z bezdomnością. W chwili obecnej, jest mnóstwo zwierząt w schroniskach oraz fundacjach. Kotów młodych i starych, kotów o różnych charakterach, o różnorodnej urodzie, kotów zdrowych, ale także po wszelkich wypadkach czy wymagających specjalistycznej opieki. Wszystkie te koty czekają na domy, których brakuje. Powołując na świat następne kociaki, przyczyniasz się do wzrostu bezdomności tych zwierząt. Często słyszanym argumentem jest: “ja kotki przecież rozdam do dobrych domów". Ale czy na pewno? Prosimy, zastanów się nad tym jeszcze raz...  Jesteś pewna/pewien, że znajdziesz tym kociętom dobry, kochający i odpowiedzialny dom? Czy jesteś pewna/pewien, że w tym domu kotka/kocur zostaną poddane kastracji? Czy będziesz mieć możliwość sprawdzenia tego i warunków w których kot żyje? Czy jesteś gotowy na koszty: wizyt u weterynarza matki jeśli poród będzie się komplikował, wizyt u weterynarza urodzonych kociąt, odrobaczenia, szczepienia, kastracji, jeśli nie uda Ci się znaleźć domów odpowiednio szybko? Inni mówią: "to najwyżej oddam do schroniska". Pamiętaj, że jak sama nazwa wskazuje, schronisko jest dla zwierząt bezdomnych, a nie tych które dom mają. To Twoja prywatna kotka i to Ty jesteś za nią odpowiedzialny, a co za tym idzie jesteś odpowiedzialny także za jej dzieci, którym w beztroski sposób pozwoliłeś pojawić się na tym świecie. To Ty musisz się nimi zająć, nie schronisko. Nie obarczaj innych swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem. I pamiętaj, że każdy taki maluch, którego postanowiłeś oddać do schroniska odbiera miejsce tym, które naprawdę tego miejsca potrzebują. Tym, które nie mają domów a ich matki nie mają opiekunów. 

 

Więc, prosimy, przemyśl to wszystko jeszcze raz i odpowiedz sobie na pytanie czy jesteś odpowiedzialnym opiekunem? I pamiętaj, że zwierzę jest członkiem Twojej rodziny. Biorąc je pod opiekę, stałeś się za nie odpowiedzialny. Bądź odpowiedzialny w takim samym stopniu jak za pozostałych członków "rodzinnego stada". WYKASTRUJ KOTKĘ! WYKASTRUJ KOCURKA!

 

#NogiChallenge ma na celu zwiększenie świadomości dotyczącej kastracji kotek właścicielskich i wolno żyjących.

 

wykastruj