Fundacja Przystanek Schronisko
Numer konta bankowego:
PL 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421
SWIFT: INGBPLPW
KRS: 0000431376
NIP: 6351830983

 

Adopcje − koty

Blekota i Mlekota | płeć: samiec, wiek: 2 lata i 3 miesiące, w schronisku od: 01.04.2019

Blekota i Mlekota to przeurocze łobuziaki, które uwielbiają swoje towarzystwo i ludzi. Narwańce dwa sprawią tyle radości, że nigdy nie poczujesz się samotny. Na kolankach, pod pierzynką, towarzystwo przy śniadanku. Co tylko chcesz, zawsze służą pomocą. Sprawiają, że odruchowo humor poprawia się każdemu, ładują twoje baterie, przejmują złe emocje trudu codziennego wyrzucając je daleko. Ty jesteś czysty i możesz dalej działać, one czuwają strażą wspólną nad twoją głową.

Bob | płeć: samiec, wiek: 2 lata i 10 miesięcy, w schronisku od: 14.09.2020

Jeśli można by było stworzyć opis wyobrażenia, jakie ludzie miewają o kocie idealnym to bardzo możliwe, że znalazłyby się w nim cechy takie jak: cieszy się na mój widok, przychodzi po głaski, strzela baranki, kładzie się na plecach i daje się miziać po brzuszku i towarzyszy mi w czynnościach życia codziennego. Rzadko zdarza się, żeby jakikolwiek kot zgarniał wszystkie te punkty, ale w kwestii Boba lista jest w 100% odhaczona! Bob jest wspaniałym towarzyszem, którego obecność poprawia humor nawet w najbardziej szare dni.

Leo | płeć: samiec, wiek: 8 lat i 2 miesiące, w schronisku od: 19.05.2020

Przeszłość Leo jest nieznana. Był prawdopodobnie dokarmiany, ale też przeganiany spomiędzy bloków i garaży. Jest nieco wycofanym kotkiem, potrzebuję czasu i cierpliwości opiekuna, by zaufać. Jest na pewno kotem po przejściach, domowe odgłosy są dla niego zaskakujące. Bardzo niepokoją go głośne dźwięki, krzyki, nawet głośno przejeżdżające samochody. Ma apetyt, niestety karma musi być albo bez kurczaka, albo z niewielką jego domieszką, ponieważ Leoś ma alergię i nie może jeść na przykład piersi kurczaka, choć je uwielbia.

Franek | płeć: samiec, wiek: 7 lat i 10 miesięcy, w schronisku od: 02.07.2020

Białaczka. Najgorszy wyrok w naszych głowach. Mimo, że nie jest taka straszna, a koty z białaczką potrafią dożywać sędziwego wieku - wciąż się jej boimy. Dodajmy do tego dzikiego kota. No cóż, w tej chwili pół dzikiego, wciąż nad tym pracujemy. Z tej mieszanki wychodzi Randal. Ten piękny pysio wciąż nie ufa człowiekowi. Głaski? Okej, ale musimy trafić w ten odpowiedni moment. Jeśli się uda, to będzie sobie przysypiał zadowolony z ludzkiej ręki. Jeśli jednak nie? No cóż, może dość dotkliwie ugryźć lub podrapać.

Kicia i Kiciuś | płeć: samica, wiek: 10 lat i 9 miesięcy, w schronisku od: 12.10.2020

W zasadzie, gdyby koty potrafiły pisać, to ta dwójka sama chętnie powiedziałaby co i jak nie oszczędzając nawet najmniejszych szczegółów! Z pewnością rozweselą samotne wieczory długimi i głębokimi rozmowami o sensie egzystencji i o tym, dlaczego w misce jest tak mało jedzenia. No właśnie - jedzenie. Co zaskakujące, bezzębne kociaki dają sobie radę z każdym typem przekąski! Kiciuś (K276/20) potrzebuje troszeczkę więcej czasu, do oswojenia się z nową sytuacją, ale definitywnie jest pierwszy do sprawdzenia każdego zakamarka! Kicia (K275/20) za to znajdzie sobie ulubiony kącik i tak w nim zostanie, doglądając rozbojów brata.

Misia | płeć: samica, wiek: 7 lat i 6 miesięcy, w schronisku od: 15.01.2021

Jaki jest jeden z największych dramatów kota? Zapytajcie Misi (K11/21). Odpowie Wam w dwóch słowach. Dwa słowa, które sprawiły, że koci świat się zawalił. Dwa słowa, które powodują smutek i pustkę w małym kocim serduszku. Słowa, które sprawiają, że świat wokół staje się szary i nijaki. Słonko już nie grzeje tak jak dawniej, zabawki nie cieszą, a ulubione jedzonko nie jest już takie pyszne. Te słowa to: strata opiekuna. Opiekunka Misi, starsza pani, zmarła. Kotka trafiła do schroniska.

Punia | płeć: samica, wiek: 6 miesięcy, w schronisku od: 31.12.2020

Gdyby Punia (K348/20) mogła mówić, opowiedziałaby nam smutną historię. Dla niej tragiczną, dla nas jedną z wielu. Została oddana bo była agresywna. Podobno. Co dla człowieka znaczy agresja? Bo syknęła? Bo podrapała? Bo nie pozwoliła się w danym momencie pogłaskać? Bo może ją coś bolało? Bo może zwyczajnie, jak każdy, miała gorszy dzień. Ale po co drążyć? Po co szukać przyczyny? Po co starać się pomóc? Przecież można oddać. Przecież tam, w schronisku, na pewno kot będzie czuć się lepiej.

Kruszyna | płeć: samica, w schronisku od: 22.02.2021

Niezdrowy styl życia zaprowadził Kruszynę na sam skraj otyłości do tego stopnia, że ma ona ogromne problemy z poruszaniem się. Pomimo problemów widać, że Kruszynka ma w sobie wielką wolę zmiany na lepsze! Kotka przebywa obecnie w domu tymczasowym, w którym tymczasowa mama pracuje nad powrotem Kruszyny do formy. Szukamy domu stałego, w którym kotka będzie mogła kontynuować swoją drogę do zdrowia. Kontakt w sprawie adopcji: Kasia 575 705 095

Egesia | płeć: samica, wiek: 9 lat i 6 miesięcy, w schronisku od: 12.02.2021

Na drzwiczkach schroniskowej klatki wisi kartka z imieniem Egesia. Gdyby nie to, nikt by się nie domyślił, że za nimi jest kot. Egesia nie zdradza swojej obecności dźwiękiem, ani ruchem. Spokojnie i cierpliwe czeka, aż ktoś ją zauważy. A zapewniamy, że zauważyć ją zdecydowanie warto. Egesia nie ma w sobie grama agresji, za to parę gramów strachu i niepewności. Po krótkim poznaniu otwiera się i nagle się okazuje, że jest ogromną amatorką głasków. Główka, grzbiet, a nawet brzuszek.

Erica | płeć: samica, wiek: rok i 6 miesięcy, w schronisku od: 26.01.2021

"No dobra, jestem piękna, mam cudne oczy, śliczne uszka ... Nosek... no cóż, nosek troszkę pokiereszowany, zgrabna stópka troszkę łysa. Ale kto by zwracał uwagę na takie drobne mankamenty. No więc skoro ustaliliśmy, że jestem śliczna to niby dlaczego mam być miła?Jeszcze tutaj, kiedy wszystko w koło tak denerwuje!! Mam tu tyle nowych zapachów, ludzi, kotów. Zwariować można! I co chwilę ktoś mi mówi że mam być miła, bo nikt mnie nie będzie chciał. Pfff! Jak można mnie nie chcieć??!" Erica trafiła do nas po wypadku.
Wszystkie zwierzęta prezentowane powyżej są własnością Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach.