Lusia – zostaje w swoim DT na stałe!
„Co to za dziwny, nieruchomy piesek?” – zastanawiali się wszyscy odwiedzający schronisko, mijając w korytarzu klatkę, w której leżała Lusia. Właściwie tylko leżała, sprawiając wrażenie smutaska obrażonego na cały świat, jednak jej rzeczywisty stan był o wiele bardziej poważny. Biorąc pod uwagę ból, z jakim musi się zmagać, trudno dziwić się jej bezruchowi, gdyż każda zmiana pozycji mogła go spotęgować. Dlatego też cierpiąca przez zwyrodnienia kręgosłupa Lusia jest pieskiem szczególnej troski, wymagającym wyjątkowej delikatności i obchodzenia się dosłownie jak z jajkiem.
Bardzo cieszymy się, że sunia ekspresowo trafiła do domu tymczasowego, bo (tak, wiemy, mówimy tak o prawie każdym psiaku, jednak w tym przypadku jest to całkowicie uzasadnione) schronisko zdecydowanie nie było miejscem dla takiej bidulki. Tam Lusia może w spokoju dochodzić do siebie, bez schroniskowego zgiełku i stresu, poddawana specjalnym zabiegom na macie magnetycznej. Chcielibyśmy jednak, by wkrótce mogła trafić do miejsca, które będzie jej już na zawsze. W którym zadomowi się, nauczy poruszać i funkcjonować przy możliwie najmniejszym bólu... Dlatego też nie ustajemy w poszukiwaniach domu stałego dla naszego „pieska z porcelany”.
Jak nietrudno się domyślić, najlepszy byłby taki, którego nie musiałaby dzielić z dziećmi czy energicznymi psiakami, które mogłyby niechcący, próbując przytulić czy zaczepić do zabawy, sprawić jej wiele bólu. Nie wiemy dokładnie, jak długo malutka będzie musiała być wożona na wspomniane zabiegi i jak będzie wyglądało jej dalsze leczenie, dlatego osoba chcąca podjąć się opieki nad nią musi brać te kwestie pod uwagę. Jeśli Lusia skruszyła twoje serce – nie wahaj się ani chwili! Lub choć udostępnij jej śliczną mordkę i bolesną historię. Na pewno po drugiej stronie ekranu znajdzie się ktoś, kogo urzeknie ta bezbronna istotka i zechce poświęcić jej nieco czasu i uwagi. Lusia ma ok. 6-10 lat. Aktualnie mieszka z kotem oraz drugim (starszym) psem, z którymi dogaduje się bez problemu.
Kontakt w sprawie adopcji: Ania — 723 941 524
Więcej zdjęć Lusi: KLIK!
Lusia najbardziej potrzebuje kochającego domu. Jednak dopóki znajduje się pod naszą opieką, musimy zapewnić jej leki, rehabilitację oraz opłacić wizyty u weterynarza.
Jeżeli Lusia nie jest Ci obojętna, ale nie możesz dać jej domu, wspomóż ją finansowo.
Numer konta bankowego:
Fundacja "PRZYSTANEK SCHRONISKO"
UL. LE RONDA 2, 40-303 KATOWICE
67 1050 1243 1000 0090 3014 0421
z dopiskiem "darowizna na psa Lusię"
Dane do przelewu zagranicznego:
IBAN: PL 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421
SWIFT: INGBPLPW
Chcesz zostać opiekunem wirtualnym Lusi? Wpłacaj co miesiąc określoną, nawet najdrobniejszą kwotę na powyższe konto z dopiskiem "wirtualna opieka - pies Lusia".
28.04.2019 r.
Choć dawno nie pisaliśmy u Lusi, to nie zapomnieliśmy o niej ;) Sunia czuje się już dobrze, kręgosłup nie boli i chętnie bawi się ze swoim kolegą kotem. Widać, że dziewczyna jest szczęśliwa, a przed nią jeszcze wiele lat radosnego życia :D
Jednak to nie koniec dobrych wieści – Lusia zostaje w swoim DT na stałe. Właściciele ją pokochali bezgranicznie i już na zawsze zostanie z nimi :D