Na początku była bardzo szczekliwa i niepewna, jakby świat był dla niej zbyt nowy. Gdy zaufa, pokazuje swoją prawdziwą naturę – jest wesołą, słodką dziewczyną. Jeśli chodzi o ludzi – Penny ma swoje granice. Dotyk tylko na jej zasadach. Kiedy sama o to poprosi, zamienia się w prawdziwego miziaka. Z psami radzi sobie świetnie, ale nie lubi nachalności. Nie przepada za tym, gdy ktoś w nią wpada albo po niej skacze – wtedy potrafi jasno pokazać, że to dla niej za dużo. To nie jest pies do domu z dziećmi. Potrzebuje spokojnego, cierpliwego domu, który pokaże jej świat krok po kroku. Komend jeszcze nie zna, ale uczy się bardzo szybko. A jej półklapnięte uszka żyją własnym życiem i wyglądają, jakby łapały sygnał z kosmosu, kiedy biegnie szczęśliwa. Penny szuka domu, w którym będzie mogła świecić swoim blaskiem po swojemu.
Pies przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach.