Cześć, jestem Amir. Mam ok. 5 lat. Jestem przedstawicielem rasy owczarka niemieckiego długowłosego i choć nie mam rodowodu, w moich żyłach płynie szlachetna krew. Zanim tu trafiłem, żyłem w domu z ogrodem, stąd przestrzeń ma u mnie duże znaczenie. Potrafię nawiązać wspaniałą relację z człowiekiem, ale muszę go najpierw dobrze poznać. Czas z wolontariuszem spędzam na spacerach i budowaniu pozytywnej komunikacji. Lubię rywalizację z szarpakiem, muszę jednak nauczyć się, że mój człowiek to nie rywal, a dobry kumpel w zabawie. Jestem pojętnym uczniem, trochę niezrozumianym w poprzednim domu. Ponieważ nie czuję się pewnie w obecności obcych osób, mój przyszły opiekun musi uważać podczas spacerów na mijających nas ludzi oraz gdy zaprasza gości do domu. Potrafię chodzić w kagańcu, warto to nadal kontynuować. Schroniskowy hałas oraz dużo bodźców, obcych w pobliżu, nie wpływają pozytywnie na mój wrażliwy charakter. Na spacerach jestem czujny, chętnie pogonię za lisami i zającami, więc życie z kotem to zły pomysł. Osoby, które mnie znają uważają, że najłatwiej będzie mi odnaleźć się w domu z ogrodem, tak, jak mieszkałem za czasów przed schroniskowych. Kawalerka nie wchodzi w grę, nad dużym mieszkaniem można się zastanowić, jeżeli jesteście moi drodzy gotowi na pracę z behawiorystą. Niestety nie jestem w stanie na ten moment ocenić, jak odnajdę się w mieszkaniu. Skoro mnie już poznaliście wiecie, że szukam odpowiedniego i świadomego opiekuna, gotowego na pracę z psem.