Łotrzyk to czarny kociak znaleziony na ulicy. To mały zawadiaka w drodze do miziaka. Jeszcze trochę nieufny, jeszcze trochę dziki, ale już daje się wziąć na ręce. Co prawda bardziej z gracją ziemniaka niż mruczka – czarne futerko, hipnotyzujące spojrzenie i natura strachajły. Jeszcze uczy się, że człowiek nie gryzie (a nawet częściej karmi i głaszcze). Nie wie jeszcze, że głaskanie może być przyjemne, a kolana całkiem wygodne. Ale wystarczy trochę pracy, cierpliwości i garść smaczków, by z tego nieśmiałego malca wyrosło cudowne kocie. Szuka domu, który wie, że miziaki czasem trzeba sobie wypracować – ale za to radość z pierwszego mruczenia będzie podwójna.
Wymagania adopcyjne: dom niewychodzący oraz zabezpieczenie okien i balkonu, jeśli jest.
Ma ok. 5 miesięcy, zaszczepiony, FELV i FIV ujemne.