Mirabelka dziewczę płoche….
Kiedyś można by napisać, natomiast choć jeszcze trochę nieśmiała wbezpośrednim kontakcie, jeszcze ostrożna, to już w ramionach już zastygająca i mrucząca. Ta delikatna niczym mgiełka, drobniutka, paromiesięczna panienka to taka chodząca sprzeczność. Bo właśnie delikatnie nosząca cechy wycofania a równocześnie upominająca się uwagi i atencji niczym stado lwów. ☺
Nasza panna potrafi prawie zdemolować klatkę, bo ona chce być zauważona. Na pewno schronisko to nie jest jej domek, wyraźnie to zaznacza! Jest śliczna, delikatna, biało szara, z pięknym bladoróżowym noskiem i czarnymi podusiami łapek.
Długonoga, filigranowa( bo też jedzenie nie jest jej pasją) z ślicznymi żółtymi oczami. Ślicznotka, która potrzebuje jeszcze trochę jeszcze czasu, uczucia i spokoju by całkowicie otworzyć się na człowieka, ale zapewne będzie umiała się odwdzięczyć.
Kto będzie chciał taką małą urwiskę, która udaje grzeczną kocie ?☺
Zaszczepiona, zaczipowana, testy fiv/felv ujemne.
Szuka domu niewychodzącego, z zabezpieczonymi oknami/balkonem, jeśli jest. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.