Fundacja Przystanek Schronisko
Numer konta bankowego:
PL 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421
SWIFT: INGBPLPW
KRS: 0000431376
NIP: 6351830983

 

Staruszek Ben ma własny dom!

Niektóre adopcje cieszą bardziej. Do nich zalicza się adopcja Bena – nasz 15-letni dziadziuś nareszcie ma dom! Dziękujemy właścicielom za podjęcie odważnej decyzji i przyjęcie pod swój dach staruszka i weterana. On na pewno odwdzięczy się wielką miłością.

Watson już nie pobiega...

Watson już nie pobiega, ale chciałby chodzić bez bólu… :(

Historia Watsona zaczyna się 1 września 2018 roku. Wtedy to Watson został adoptowany ze schroniska w Katowicach. Wydawać by się mogło, że teraz już będzie tylko lepiej. Ale wtedy nie byłoby tej zbiórki…

Przez pierwszy miesiąc wszystko było w porządku – Watson był sprawny, chętnie chodził na spacery, biegał… Aż do 1 października, kiedy zaczął kuleć na prawą przednią łapę i potrząsać głową. Właściciele od razu pojechali z nim do weterynarza, gdzie zrobiono mu odpowiednie badania. Wynikło z nich, że Watson ma zapalenie ucha i krtani, a także zmiany pomiędzy kręgami. Dostał antybiotyki, ale niedługo potem trzeba było znów udać się na wizytę, ponieważ psiakowi zaczęły szwankować tylne łapy – utykał, szurał nimi, ciężko było je podnieść. Kolejne prześwietlenie odcinka szyjnego wykazało dysplazję odcinka szyjnego. Watson dostał leki, ale mimo to pewnego dnia przestał całkowicie chodzić… Cały weekend spędził pod kroplówką, jednak nadal nie był w stanie się poruszać, drżał z bólu, a na dwór trzeba było go wynosić.

Na dzień dzisiejszy Watson jest na sterydach, które pomagają mu funkcjonować, ale trzeba zmniejszać ich dawki, aby nie wyniszczyły jego organizmu. Psiak chodzi, ale nadal się potyka, przewraca i sprawia mu to niemały ból.

Pani weterynarz zaleciła zrobienie rezonansu, aby lepiej zdiagnozować psiaka i dzięki temu móc wdrożyć odpowiednią rehabilitację. Bez tego dalsza pomoc Watsonowi jest niemożliwa! Dopiero właściwa diagnoza może pomóc mu w miarę normalnie funkcjonować. Jest to niemały koszt, dlatego właściciele poprosili nas o pomoc, a my jesteśmy zmuszeni prosić Was :(

Watson biegać już nie będzie, ale ma szansę chodzić bez bólu… Pomożecie? KLIK!

 

Wizyta kibiców GKS (09.12.2018)


W niedzielę katowickie bezdomniaki odwiedziła ekipa z Bogucice Bastion GieKSy. Chłopaki zorganizowali zbiórkę darów na rzecz naszego schroniska, której efekty dostarczyli nam osobiście. Wyprowadzili również na spacer część naszych psiaków ;) 

Dziękujemy! :D

 

 

Mikołajkowy Dzień Otwarty (08.12.2018)

W minioną sobotę odbył się w naszym schronisku mikołajkowy Dzień Otwarty połączony z ostatnią w tym roku akcją z cyklu Daj Pieskom Pobiegać. Dzień ten był niezwykły dla wszystkich, ponieważ odwiedził nas Mikołaj wraz z pomocnikami :) Święta tuż, tuż, więc oczywiście nie mogło zabraknąć również choinki, a część z naszych psiaków miała okazję zaprezentować się w ślicznych, świątecznych chusteczkach. Żeby jeszcze bardziej uczcić ten dzień, nasi wolontariusze przygotowali smaczny poczęstunek dla wszystkich odwiedzających.

Oczywiście głównymi bohaterami Dnia Otwartego były schroniskowe zwierzaki. Psiaki chętnie spacerowały, przytulały się, bawiły i dopominały o uwagę (oraz smakołyki ;)), ale na kociarni również nie było nudno. Czworonogi zostały wygłaskane, wymiziane i na pewno doceniły Waszą obecność :) Otrzymaliśmy też od Was ogromną liczbę darów, za które z całego serca dziękujemy! Dzięki Wam zima naszym zwierzakom nie straszna. Do zobaczenia w nowym roku! :D

  

 

Szukamy domów tymczasowych!

Dzisiaj chcielibyśmy przybliżyć Wam ideę domów tymczasowych, które są dla niektórych naszych zwierzaków dosłownie kwestią życia i śmierci.

Co to jest dom tymczasowy?

Dom tymczasowy (zwany inaczej tymczasem, albo skrótowo DT) to dom, w którym zwierzę przebywa przez pewien czas, a konkretnie do chwili znalezienia domu stałego.

Timo potrzebuje domu na cito!


Gdyby psy umiały pisać, Timo z pewnością byłby autorem bestsellera pt. „Jak radzić sobie z przeciwnościami losu? Z merdającym ogonem!”. Sam ma w tym niebywałą wprawę. Swoją listą psich nieszczęść mógłby obdzielić pół schroniskowego pawilonu...

Jego poprzedni właściciel pewnego dnia postanowił po prostu pozbyć się kłopotu w postaci starzejącego się i podupadającego na zdrowiu psiaka. Tym sposobem Timo został znaleziony w szczerym polu i na stare lata wylądował w schronisku, gdzie tym bardziej zaczęły dawać mu się we znaki problemy zdrowotne, zwłaszcza szwankujące stawy, przez które łapki na spacerach czasem go zawodzą. Wielu, także dwunożnych, w takiej sytuacji usiadłoby w kąciku i zaczęło się nad sobą użalać. Wielu, ale nie Timo! Psiak w tej kryzysowej sytuacji woli zgrywać młodzieniaszka — gdy tylko się przewróci, stara się jak najszybciej wstać, by opiekun nie musiał na niego czekać. W końcu nie można zmarnować ani chwili z cennego czasu wolontariatu! Można wtedy pobyć z człowiekiem i dzielić się z nim swoją radością i chęcią do życia!