Włóczykijka, kiedyś Włóczykij (nie pytajcie, każdy się może pomylić ) to paromiesięczne kocie dziecko, które trafiło do schroniska. Samotne, bez mamy, bez rodzeństwa. Wystraszone, wycofane, wciskające się w najdalszy kąt. Mała, bura kulka strachu.
I ten lęk jeszcze jest, ale w złagodzonej postaci. Teraz Włóczykijka ogląda wszystko co dzieje się dookoła niej, z zaciekawieniem w wielkich, złotych oczach. Brana na ręce włącza traktorek mruczenia, pięknie wtulając drobne, ślicznie zaznaczone mocnymi pręgami ciałko w ludzkie dłonie. Jej jeszcze trochę prześmiesznie, za duże uszka nasłuchują bacznie, jeszcze jest ostrożna. Nie lubi nagłych, nieznanych ruchów, odgłosów. Przy zapewnieniu spokoju-otwiera się cudownie.
Szukamy dla tej czarnonosej pięknostki bezpiecznego domu, w którym jej już widoczna ciekawość życia wybuchnie zapewne z wielką mocą, w którym będzie mogła wreszcie zapomnieć o traumie samotności i lęku, który nigdy nie powinien dotyczyć kocich dzieci. Domek, gdzie jesteś??