Rohan,kto wie ile ma lat… może 12, może 14, a może dużo więcej. Wiele z tych lat chyba nie było łatwych. Kto wie co przeszła. Czy miała dom? Czy była kotem wychodzącym? Czy ktoś ją porzucił bo już stara, a może się znudziła😞. Na pewno od jakiegoś czasu pałętała się samotnie na “wolności”. Dołączyła do stada kotów wolnożyjących, ale te ją odganiały. Dlatego w końcu dziewczyna trafiła do nas. I była zagadką. Niby nie całkiem „dziki” kot. Czasem dawała się dotknąć, ale zawsze kończyło się to syczeniem i prychaniem. Tak było przez dłuższy czas, ale… nagle Rohan, z dnia na dzień, pokazała swoje prawdziwe oblicze.
Doszła do wniosku, że pokaże jaka jest naprawdę. Że się nie boi. Że tak naprawdę to miła z niej staruszka.😍 Nagle z dnia na dzień Rohan zaczęła się miziać i mruczeć, a nawet wystawiać brzuszek do głaskania. Taką niespodziankę nam zgotowała. ❤️ Teraz musimy znaleźć jest cudowny dom.