Bambo ![]()
Skreślony po dwóch dniach, bo chodził krzywo.
Miał być bezpieczny. Miał mieć dom. Ale jego szczęście trwało zaledwie 48 godzin. Ktoś zabrał go z ulicy, ale oddał, bo… Bambo „chodził krzywo”. Został skreślony, bo nie pasował do obrazka idealnego, zdrowego kota.
Diagnoza? Toksoplazmoza. Choroba odeszła, ale zostawiła pamiątkę. Bambo patrzy na świat pod innym kątem – dosłownie. Jego główka jest stale przechylona, jakby wiecznie nad czymś się zastanawiał. Czasem łapki odmówią posłuszeństwa, czasem świat na moment ucieknie mu w bok. Te nerwy już się nie naprawią. Bambo już zawsze będzie „nieidealny”.
A jakby tego było mało – w jego krwi płynie FIV.
Dla wielu to wyrok. Dla Bambo? To tylko litery, które nie mają znaczenia, gdy w grę wchodzi miłość. Bo Bambo kocha tak, jakby jutra miało nie być ![]()
On nie prosi, on całą sobą błaga o dotyk ![]()
Kiedy widzi człowieka, emocje niemal nim rzucają. On nie potrafi czekać. Kręci się, wierci, ociera o nogi, chce być głaskany wszędzie i naraz. Teraz. Już. Natychmiast.
Wystarczy, że usiądziesz na podłodze. On zajmie się resztą.
Zaleje Cię falą mruczenia, zasypie „barankami”, wtuli się tak mocno, jakby chciał zrosnąć się z Twoim sercem. A jeśli na chwilę zabierzesz rękę? Delikatnie Cię „dziabnie”. Nie ze złości – z czystej, dziecięcej wręcz rozpaczy, że ta chwila bliskości mogłaby się skończyć. On nie rozumie, jak można nie kochać kota, który tak bardzo chce być kochany. ![]()
Szukamy kogoś, kto spojrzy głębiej ![]()
Bambo potrzebuje domu spokojnego i cierpliwego. Takiego, w którym przechylona główka będzie powodem do czułego uśmiechu, a nie do wstydu. W którym dodatni wynik FIV będzie tylko informacją medyczną, a nie barierą nie do przejścia.
On już raz był czyjś. Przez dwie krótkie doby poczuł, jak to jest mieć swojego człowieka, by zaraz potem zostać odrzuconym za coś, na co nie miał wpływu.
Czy tym razem ktoś zostanie jego człowiekiem już na zawsze? Nie pozwól mu dłużej czekać z tą przechyloną główką na cud.
Bambo ma ok. 4 lat. Jest wykastrowany, zaszczepiony, zaczipowany.
Poszukuje domu niewychodzącego, wymagane zabezpieczenie okien i balkonu, jeśli jest. Bambo raczej woli zostać kocim jedynakiem, choć pewnie dogada się też ze spokojnym kotem.